Wstęp do krzemieniarstwa

Wstęp do krzemieniarstwa

Aby móc pisać o obróbce krzemienia muszę najpierw przedstawić fachową terminologię, którą będę sie posługiwać. Bez tego dalsze teksty byłyby albo całkowicie niezrozumiałe dla odbiorcy, albo konieczne stanie się wprowadzanie określeń opisowych, co z kolei utrudni pisanie autorowi. Podawanie określeń „na bieżąco” w ramach omawiania samego procesu obróbki też nie jest dobre – powoduje, że łatwo jakieś pojęcie pominąć, co utrudni dalszy odbiór czytelnikom. Podaję tu głównie podstawowe pojęcia. Ale do rzeczy:

  • Rdzeń – bryła kamienia, od której oddzielono przynajmniej jeden odłupek.
  • Odłupek – ogólne określenie na fragment kamienia oddzielony od rdzenia. Zazwyczaj określa się w ten sposób fragmenty mniej regularne nie spełniające kryterium wióra. Posiada on dwie strony – górną (negatywową – gdyż są na niej negatywy poprzednich odbić) i dolną (pozytywową – jest na niej pozytyw tego odłupka)
  • Wiór – specyficzny rodzaj odłupka, mający przynajmniej dwa razy większa długość niż szerokość i mniej więcej równoległe krawędzie.
  • Surowiak – nieobrobiona bryła surowca.
  • Kora – naturalna wapienna powierzchnia surowiaka (w przypadku krzemienia narzutowego często silnie zerodowana).
  • Pięta/Podstawa uderzeń – powierzchnia w którą uderzamy tłuczkiem w celu odłupania półsurowca (odłupka).
  • Odłupnia – powierzchnia z której odłupywane są odłupki.
  • Narzędzie – w terminologii archeologicznej to fragment krzemienia posiadający retusz – w praktyce często w charakterze narzędzi używa się nieobrobionych odłupków czy wiórów.
  • Retusz – wtórna obróbka półsurowca przystosowująca go do wykorzystywania jako narzędzie (dostosowująca do funkcji jaką ma pełnić lub do zamocowania oprawy).
  • Tłuk – otoczak lub przystosowany kawałek poroża używany do oddzielania odłupków metodą uderzania bezpośredniego.
  • Piętka – powierzchnia odłupka będąca częścią pięty rdzenia.
  • Sęczek – zgrubienie znajdujące się przy piętce, na stronie pozytywowej odłupka. Zarówno sęczek, jak i piętka, przyjmują różne formy zależnie od tego w jaki sposób odłupek był odbity, np. w przypadku tłuka miękkiego często pojawia się tzw. warga.
  • Prawcowanie – wzmacnianie krawędzi przy której uderzamy (między piętą, a odłupnią) poprzez jej lekkie oszlifowanie, co ma na celu ułatwienie odbicia pożądanego półsurowca.

Zawarte tutaj podstawowe pojęcie pozwolą Wam zrozumieć dalszą część artykułu. Kolejne określenia będę wprowadzać na bieżąco – wraz z kolejnymi tekstami na ten temat.

Przejdźmy teraz do samych kwestii metod obróbki. Gdy uda nam się znaleźć odpowiedni surowiak (jak go znaleźć, zapraszam do tego artykułu: klik) oraz mamy przygotowane tłuki – do wstępnej obróbki raczej twarde wykonane z kamienia, można zacząć planować w jaki sposób będziemy łupać daną bryłę tj. gdzie umieścimy piętę (lub pięty) i gdzie odłupnię (lub analogicznie odłupnie). Trzeba jednak wziąć pod uwagę, że nie zawsze ten plan uda nam się zrealizować – wówczas trzeba dopasować się do materiału. Zazwyczaj pierwszym odbiciem formuję piętę (jeśli bryła nie jest spękana w zewnętrznej części to można wykorzystać naturalną płaską powierzchnię w tym celu), a następnie odbijam pierwsze korowe odłupki formujące odłupnię. Stosując technikę uderzenia bezpośredniego kąt między nimi powinien być ostry, ok 60-70 stopni, jeśli jest on większy możemy próbować to „nadrobić” kątem pod jakim wyprowadza się uderzenie (osobiście często tak robię, gdy pozyskuję wióry uderzeniem bezpośrednim). Sposób wyprowadzania uderzenia lepiej widać na załączonym filmie – jest on nieco podobny do krzesania ognia krzesiwem kowalskim. Tłuk twardy sprawdza się głownie przy obróbce wstępnej, do precyzyjniejszej eksploatacji lepiej stosować tłuk miękki lub pośrednik, ew. technikę naciskową.

W początkowej fazie swojej przygody z krzemieniarstwem będziecie musieli najprawdopodobniej zadowolić się półsurowcem odłupkowym, jako łatwiejszym do pozyskania. Można z nich wykonać wiele narzędzi, jednak nie pozwalają one na optymalne wykorzystanie posiadanego surowca. Przez długi okres właśnie w ten sposób obrabiano większość krzemienia. W pewnym momencie człowiek nauczył sie w kontrolowany i celowy sposób uzyskiwać wióry, dające możliwość uzyskiwania lepszych narzędzi, a poza tym efektywniejsze wykorzystanie danej konkrecji krzemienia. Początkowo stosowano do tego bezpośrednie uderzenie miękkim tłukiem – wymaga to odpowiedniego ukierunkowania siły uderzenia co powoduje oddzielenie regularnego, podłużnego odłupka – wióra. Dalsze możliwości jeszcze dokładniejszego ukierunkowania siły działającej na surowiec daje nam zastosowanie pośrednika, który pozwala nam na przekazanie jej dokładnie w miejsce w którym chcemy.

Dalszą obróbkę półsurowca prowadzącą do uzyskania konkretnych narzędzi nazywamy retuszem. Zazwyczaj do jego wykonania stosujemy technikę naciskową – jako naciskacz bardzo dobrze sprawdza się odnoga z poroża jelenia, ale można też z powodzeniem wykorzystywać retuszer np. z miedzi. Zasadniczo retusz dzielimy na przykrawędny – formujący krawędź roboczą i powierzchniowy – zmniejszający grubość narzędzia, zazwyczaj jednak ograniczamy się do tego pierwszego, jako łatwiejszego do wykonania. Najprostszy do wykonania jest retusz stromy – daje on jednak dość tępa krawędź, która jest jednak stosunkowo trwała. Samo retuszowanie jest bardziej skomplikowanym zagadnieniem niż pozyskiwania półsurowca. Umożliwia jednak stworzenia całej gamy narzędzi o różnorakiej funkcji. Jest to temat, który będzie się stale przewijał w kolejnych artykułach o produkcji krzemieniarskiej, gdzie będę dokładniej omawiał konkretne techniki albo też pisał o wykonywaniu określonych form wyrobów.

Tagged , .

Jest studentem archeologii oraz bushcrafterem, choć nie tylko. Zajmuję się także rekonstrukcją historyczną, a najbardziej interesuje go wczesne średniowiecze oraz mezolit. Piotr na co dzień pała się technikami określanymi jako „prymitywne” (choć sam woli określenie „pradziejowe”). Specjalizuje się wyrobem narzędzi z kości, poroża i krzemienia. Ponadto interesuje się pozyskiwaniem surowców, takich jak włókna roślinne, dziegieć czy kleje. Nie jest mu obce garncarstwo, powroźnictwo, wyrób naczyń z kory oraz szycie - nie tylko ubrań. Piotr to wesoła osoba i w dodatku bardzo rozmowna. Czasem jednak lubi usiąść z boku, podumać i poodpoczywać z głową w kniejach. Jako redaktor Leśnego Rzemiosła pisze dla Was o technikach pradziejowych, chętnie dzieli się także wiedzą o prahistorii naszego kraju.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

3 × dwa =