Wybór miejsca na obozowisko

Wybór miejsca na obozowisko

Będąc na kilkudniowym wypadzie bardzo ważna jest kwestia lokalizacji naszego obozowiska. Aby dobrze się do tego zabrać, w pierwszej kolejności musimy wybrać odpowiednią porę na szukanie odpowiedniego miejsca. Postawienie dobrego obozowiska po ciemku może być niezwykle trudne, a nie raz praktycznie niemożliwe, tak też miejsca powinniśmy szukać minimum 2-3 godziny przed zapadnięciem zmroku, tak aby mieć czas przygotować się do nadchodzącej nocy. Postawienie obozowiska w pierwszym lepszym miejscu potrafi się zemścić na wędrowcu, czego niejednokrotnie doświadczyłem. Wykorzystując okazję, gdy jest jeszcze widno, miejsce na nasze obozowisko wybierajmy z dala od terenów zabudowanych, linii energetycznych, dróg, ścieżek ludzkich, a także zwierzęcych.

Leśne rzemiosło promo (prostokat)

Kolejna kwestia to rzeźba terenu. Przede wszystkim wybierać należy miejsca suche, na uwagę zasługuje tutaj miejsce na małej górce. Nie należy jednak budować obozowiska na jej szczycie. Dzięki temu uchronimy się przed wiatrami, jak i wyładowaniami atmosferycznymi. Jak nam wiadomo, piorun wybiera najlepszy przewodnik, który zapewni możliwie najszybszą drogę do ziemi. Często są to wysoko wysunięte ku górze drzewa, w szczególności uwielbia te zawierające sporo wody – np. topola. Również unikanie grzbietów i szczytów wzgórz da nam ochronę przed wyładowaniami, jak i przenikliwym wiatrem. No i pamiętajmy, że głębokie parowy, jak i doliny, są dość wilgotne. W takich miejscach jesienią pojawiają się przymrozki, a w czasie ulewnych deszczy mogą zostać zalane, nawet w ciągu kilku minut.

DSC_0477 copyPoruszając temat wilgoci, należy także wspomnieć o tym, aby unikać mokrych łąk, bagien, torfowisk, gliniastych gleb, jak i tarasów na zboczach gór. Duże zawilgocenie powoduje powstawanie mgieł i oparów, niosąc za sobą przenikliwe zimno. Warto wziąć pod uwagę także to, że lasy niskopienne należą właśnie do lasów wilgotnych i ciężko będzie nam w nich walczyć z wszechobecną wilgocią.

W trakcie wybierania miejsca na nasze obozowisko, musimy mieć na uwadze to, że w naszym kraju wieją najczęściej wiatry zachodnie i północno-zachodnie. Warto więc rozważyć budowę obozowiska w miejscach, które osłonią nas od tychże stron. Można uwzględnić miejsca pod lasem, w gęstych zaroślach, czy też za uskokiem terenu. Jeśli założymy obóz po nawietrznej stronie to narazimy się na zimno, zacinający deszcz, roznoszenie zapachów szykowanego jedzenia i ogniska, co może skutkować pojawieniem się nieproszonych gości. A na dodatek będziemy walczyć z wiatrem, a co za tym idzie – dymem wdzierającym się do naszego schronienia.

Wybierając miejsce, dobrze jest wziąć pod uwagę lokalizację położoną blisko źródła wody, aczkolwiek nie bezpośrednio przy brzegu. Dlaczego? Przy załamaniu pogody taki pięknie wyglądający strumyk może przybrać w rwący potok, a wtedy – mamy przechlapane. Poza tym ulokowanie obozowiska kawałek od źródła uchroni nas przed stresującym spotkaniem z dziką zwierzyną, która przybędzie w nocy do wodopoju. Woda to także obecność owadów. Jeśli zbudujemy schronienie w miejscu, gdzie występują powiewy lekkiego wiatru lub jest stały lekki wiatr, możemy nieco zmniejszyć liczbę natarczywych, rządnych naszej krwi, owadów. Jeszcze innym rozwiązaniem jest unikanie miejsc położonych nad wodami stojącymi ze względu na ich miejsca lęgowe, ponieważ są one dla nich idealnym miejscem do rozrodu.

Jeśli mowa o drobnych żyjątkach to warto napomknąć, aby dokładnie sprawdzić teren w którym mamy obozować, w poszukiwaniu mrowisk, a szczególną uwagę zwrócić na to, czy nie ma nad nami gniazd szerszeni czy os. Należy także uważać na duże ilości kleszczy, które lubią miejsca wilgotne, zwłaszcza w gęstych zaroślach i młodniakach, szczególnie z drzewami liściastymi. W takich miejscach nie warto obozować, narażamy się tylko na nieprzyjemności.

DSC_0184 copy

Jedną z najważniejszych rzeczy jest nasze bezpieczeństwo. Gdziekolwiek zdecydujemy się na obozowanie, musimy być pewni, że nad nami nie wisi żadna gałąź, bądź cokolwiek innego, co mogłoby nam spaść na głowę. Na szczególną uwagę zasługuje grab, który ma tendencję do gubienia niżej położonych gałęzi. Unikamy obozowania pod suchymi i słabo ukorzenionymi drzewami, ponieważ w czasie silnych wiatrów lub burzy mogą upaść. Nie należy także rozbijać się pod samotnymi drzewami, gdyż grozi to porażeniem piorunem.

Wybierając miejsce na obozowanie, musimy także wziąć pod uwagę dostępność materiału na opał, szczególnie zimą. Bez ogniska nie przyrządzimy gorącego posiłku, a w najgorszym przypadku może grozić nam zamarznięcie. Natomiast, gdy zamierzamy stawiać konstrukcje takie, jak ekran cieplny, czy łóżko traperskie, powinniśmy zwrócić uwagę na dostępność niezbędnych surowców.

Pora roku także nie jest bez znaczenia. W okresie jesienno-zimowym najbardziej będzie nam potrzebne zabezpieczenie przed wiatrem z północy, za to latem zaopatrzenie w wodę i zabezpieczenie przed wszelkiego typu owadami. Tak więc idealne miejsce obozowe w danej porze roku może wyglądać zupełnie inaczej niż w innych. Również to w jaki sposób podróżujemy będzie miało wpływ na lokalizację naszego obozowiska. Inne będzie ono, gdy jesteśmy konno, inne przy spływie canoe rzeką, a jeszcze inne, gdy poruszamy się pieszo. Należy się starać, aby zostało spełnionych jak najwięcej warunków, które zebrane w całość dadzą nam „miejsce idealne”.

Nie zapomnijcie także powiadomić o swojej obecności leśniczego, wbrew pozorom nie są oni naszymi przeciwnikami. Z doświadczenia wiem, że nie robią specjalnych problemów (większość, nie wszyscy), z przyzwoleniem na przespanie się w lesie. Taki telefon do nadleśnictwa to dla nas gwarancja spokojnego snu, a dla leśniczego mniej nerwów (w końcu jesteśmy na jego terenie, którym się opiekuje). Taki drobny gest jakim jest poinformowanie leśniczego, to dla środowiska bushcraftowego możliwość budowy dobrego wizerunku, odpowiedzialnych za siebie i miejsce w którym się znajdują, bushcrafterów, a nie jako oszołomów biegających z otwartym ogniem i rąbiących wszystko co wpadnie im w ręce.

Tagged , , .

Wychowując się na wsi, nauczył się wielu praktycznych rzeczy przydatnych w leśnym rzemiośle. Tomek uczęszczając do Technikum Rybactwa Śródlądowego w Sierakowie, wstąpił do ZHP, po czym szybko objął funkcję drużynowego w hufcu Międzychód. Od tego czasu zaczął organizować pierwsze zajęcia dla młodzieży, głównie z terenoznawstwa oraz surwiwalu. Następnie po przygodzie z wojskiem otworzył swoją szkołę, gdzie jako instruktor uczy organizacje paramilitarne sztuki przetrwania w tematyce S.E.R.E. Nie są mu obce prace rzemieślnicze, na swojej życiowej drodze zdobywa także doświadczenie w pracy z drewnem jako stolarz i cieśla. Tomek na łamach Leśnego Rzemiosła chętnie dzieli się z Wami wiedzą z dziedziny między innymi pracy w drewnie, połowów ryb, maskowania i tropienia oraz szeroko rozumianego bushcraftu.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

szesnaście − trzynaście =