Bushcraft, a gościnność polskich lasów

Bushcraft, a gościnność polskich lasów

Wiele osób parających się bushcraftem zastanawia się nad legalnością swoich działań. W tym artykule spróbuję nieco naświetlić kwestię korzystania z dóbr, jakie oferują nam lasy będące w administracji Państwowego Gospodarstwa Leśnego „Lasy Państwowe”. Najpierw skupię się na strukturze własności lasów w Polsce, aby czytelnik miał pełniejszy obraz tego, po czyim gruncie będzie wędrował czy bytował.

Lasy publiczne to 82% polskich lasów (w tym lasy pozostające w zarządzie Państwowego Gospodarstwa Leśnego, Lasy Państwowe stanowią 78%, lasy parków narodowych to 2%, lasy gminne 0,9% i inne lasy skarbu państwa 1,1%). Lasy prywatne to 18%.

Określenie własności terenu, na którym aktualnie się znajdujemy, może być problematyczne, ponieważ większość lasów prywatnych nie jest oznakowanych w oddzielny sposób na powszechnie dostępnych mapach, nie jest też ogrodzona, a tabliczki „teren prywatny” stanowią wyjątki. Należy jednak pamiętać, że właściciel prywatnego lasu może – zgodnie z prawem – zakazać wstępu na swój teren, oznaczając go odpowiednimi tablicami. Wspomniane tereny prywatne najczęściej graniczą bezpośrednio z lasami LP lub znajdują się w tych samych kompleksach leśnych. Ich właściciela określa się przy pomocy map gospodarczych znajdujących się w nadleśnictwach, więc rozpoznanie tego, na czyim gruncie się znajdujemy jest bardzo trudne z punktu widzenia turysty czy bushcraftera. Nie jest to poważny problem, bo prywatne działki leśne są najczęściej bardzo niewielkich rozmiarów i często mocno rozsiane po terenach nadleśnictwa. Nadzór nad gospodarką leśną lasów prywatnych sprawuje właściwy miejscowo starosta powiatowy i w większości przypadków powierza prowadzenie nad nimi nadzoru leśnikom z Lasów Państwowych.

Leśne rzemiosło promo (prostokat)

Do uprawiania bushcraftu proponuję unikać terenów parków narodowych, natomiast polecam je zwiedzić turystycznie, korzystając z wyznaczonych szlaków i miejsc biwakowych. Jest to tylko około 2% powierzchni lasów w Polsce, są czytelnie oznaczone na mapach, a w terenie spotkamy się z czerwonymi tablicami z nazwą parku. Parki Narodowe zakłada się w cennych przyrodniczo rejonach, a ich część jest objęta „ochroną ścisłą”, gdzie bez wyraźnej potrzeby nie zapuszczają się nawet pracownicy parków. Mimo bajecznie pięknych krajobrazów nie są to dobre miejsca na ekspedycje poza szlakami, gdyż możemy naruszać cenne i delikatne ekosystemy, czy nieświadomie niszczyć siedliska zagrożonych gatunków – pamiętajcie, że chroni się nie tylko ptaki i ssaki, ale też owady, rośliny, grzyby etc. Jako miłośnicy bushcraftu, mający na uwadze dobro przyrody, powinniśmy zrezygnować z obozowania na terenach Parków Narodowych. Ponadto wspomnę o kilku sprawach związanych z przebywaniem na terenach PN:

  • za wstęp do PN lub na niektóre jego obszary można pobierać opłaty w postaci różnego rodzaju biletów wstępu (jednorazowe, wielokrotne, czasowe)
  • w większości PN obowiązują zakazy (oprócz tych opisanych w części o LP)
  • zejścia z wyznaczonego szlaku turystycznego lub ciągu komunikacyjnego oraz zakaz zbiorów runa leśnego i poroży
  • palenia ognisk, wyrobów tytoniowych oraz używania źródeł światła o otwartym płomieniu (sic!)
  • biwakowania poza miejscami wyznaczonymi przez dyrektora PN
  • wprowadzania psów na teren PN.

Od tych zakazów i od pobierania opłat zdarzają się odstępstwa i należy ich szukać w Zarządzeniach w sprawie udostępniania i korzystania z zasobów przyrodniczych danego Parku Narodowego. Ponadto służby parków bywają bardziej restrykcyjne niż leśne, gdyż jednym z ich zadań jest niedopuszczenie do znacznej infiltracji turystycznej cennych obszarów Parków Narodowych.

Kolejnym i najważniejszym dla nas administratorem lasów jest Państwowe Gospodarstwo Leśne Lasy Państwowe. Mają one w zarządzie największą część powierzchni leśnej, około 78% i prawdopodobnie na ich terenach najczęściej uprawia się wszelkiego rodzaju działalność buschcraftową. Podstawową jednostką organizacyjną w LP jest nadleśnictwo, które dzieli się na leśnictwa. W lasach możemy trafić na rezerwaty przyrody, zazwyczaj oznaczone na mapach oraz w terenie przy drogach oraz szlakach, które do nich prowadzą czerwonymi tabliczkami. Nie polecam ich jako terenów bushcraftowych z podobnych przyczyn jak Parków Narodowych. Ponadto lasy obejmuje się programem ochrony siedlisk Natura 2000 – często spotykamy takie tabliczki w lasach, ale z naszego punktu widzenia nie ma to większego znaczenia czy znajdujemy się na obszarze „naturowym” czy nie.

 

ZASADY UDOSTĘPNIANIA LASÓW (DLA LP)

Opiszę tutaj na jakich zasadach możemy korzystać z dóbr oferowanych przez nasze lasy oraz czego w tych lasach nie powinniśmy robić. Skupię się na tych w zarządzie LP.

Lasy są udostępniane dla każdego z nas, aczkolwiek są pewne zasady korzystania z nich. Łatwiej będzie skupić się na tym, czego w lesie nie powinniśmy robić zgodnie z zasadą „co nie zostało zabronione, jest dozwolone”. Skupię się tu na przepisach dotyczących turystów oraz wszelakich amatorów leśnej włóczęgi:

Zabrania się wstępu na:

  • uprawy leśne do 4m wysokości czyli tzw. młodniki. Często są one ogrodzone siatką, aby uniemożliwić dostęp zwierzyny, która z ochotą pożera młode pędy niszcząc tym samym uprawy, ale i my powinniśmy tą siatkę uszanować i zostawić w spokoju.
  • powierzchnie doświadczalne i drzewostany nasienne – są oznaczane czerwonymi tablicami i zdarzają się stosunkowo rzadko, ale warto o tym pamiętać.
  • ostoje zwierzyny – tu różnie bywa z ich oznaczaniem, ostatnio nie oznacza się ich ze względu na skutek odwrotny do zamierzonego. Ludzie ochoczo zwiedzali obszary oznaczone tablicami „ostoja zwierzyny- wstęp wzbroniony”

Zakaz wstępu obowiązuje również, kiedy nadleśniczy wprowadza „okresowy zakaz wstępu do lasu”. Może być związany z zagrożeniem pożarowym, znacznym uszkodzeniem drzewostanów lub zabiegami gospodarczymi. Obszary objęte takim zakazem powinny być oznaczone tablicami z przyczyną i terminem obowiązywania zakazu. W praktyce różnie bywa z tym oznaczeniem…

Ruch pojazdami silnikowymi, motorowerami oraz pojazdami zaprzęgowymi może odbywać się w lesie tylko po drogach publicznych lub drogach leśnych oznaczonych drogowskazami. Postój pojazdów jest dozwolony na wyznaczonych do tego miejscach. Te zakazy nie dotyczą inwalidów. Warto więc zastanowić się, czy nie lepiej zostawić auto na parkingu leśnym, których jest całkiem sporo przy drogach publicznych wiodących przez las.

Konno powinniśmy jeździć tylko po drogach wyznaczonych przez nadleśniczego.

Ponadto zabrania się (pamiętajcie, że opisuję tylko zakazy dotyczące pieszego bushcraftera):

  • zanieczyszczania gleby i wód, zaśmiecania, wyrzucania padliny;
  • rozkopywania gruntu;
  • niszczenia grzybów oraz grzybni;
  • niszczenia lub uszkadzania drzew, zasiewów, sadzonek, trawy, krzewów lub innych roślin, dokonywania wyrębu gałęzi, karczowania pniaków i zabierania tych rzeczy, także wydobywania żywicy i soku brzozowego;
  • zbierania płodów runa leśnego w oznakowanych miejscach zabronionych;
  • rozgarniania i zbierania ściółki i mchu, zbierania gałęzi, kory, wiórów, trawy, wrzosu, szyszek, ziół (sic!);
  • biwakowania poza miejscami wyznaczonymi przez właściciela lasu lub nadleśniczego;
  • wybierania jaj i piskląt, niszczenia lęgowisk i gniazd ptasich, a także niszczenia legowisk, nor i mrowisk;
  • płoszenia, ścigania, chwytania i zabijania dziko żyjących zwierząt;
  • puszczania psów luzem;
  • hałasowania oraz używania sygnałów dźwiękowych, z wyjątkiem przypadków wymagających wszczęcia alarmu;
  • rozniecania ognia poza miejscami wyznaczonymi do tego celu przez właściciela lasu lub nadleśniczego;
  • korzystania z otwartego płomienia;
  • wypalania wierzchniej warstwy gleby i pozostałości roślinnych;
  • użytkowania i niszczenia kosodrzewiny występującej na siedliskach naturalnych.

Jak widać zbiera się cała lista zakazów, zadacie więc pytanie: „To co można w lesie robić, jak nic nie można?” Większość wyżej opisanych przypadków stanowi wykroczenia zagrożone różnymi karami, których nie będę tu dokładnie opisywał – generalnie kary nagany (pouczenie), grzywny wysokości od 50 do 500 zł, bądź do 1000 zł (kilka wykroczeń popełnionych jednocześnie). Należy tu pamiętać, że osoba uprawniona do nakładania grzywien powinna brać pod uwagę wiele czynników, jak chociażby skala wykroczenia, a także szkodliwość czynu, szkodę wyrządzoną środowisku itd. Dużo zależy tutaj od konkretnego przypadku, waszej postawy oraz osoby uprawnionej. Pamiętajcie, że leśnicy to też normalni ludzie, którzy lubią las, jest to ich miejsce pracy i są za nie odpowiedzialni. Nie chcąc narażać się na konsekwencje niezgłoszonych działań bushcraftowych możecie spróbować zadzwonić do właściwego miejscowo leśniczego i zapytać o jego pozwolenie na „bytowanie”. Możecie spotkać się wtedy ze skrajnie różnym odbiorem, od przyjaznego, do niechętnego i nie będzie w tym nic dziwnego, gdyż ta osoba odpowiada swoim stanowiskiem za stan lasu, którym zarządza. Ale może też pozwolić Wam wykorzystać np. stare pniaki na zrębie do pozyskania karpiny, czy pokazać miejsce po wycince, gdzie będzie wiele świeżo ściętych gałęzi na szałas czy łóżko traperskie.

 

KTO TO JEST OSOBA UPRAWNIONA?

W Lasach państwowych tworzy się tzw. „Służbę Leśną”. Odpowiada ona za zarządzanie terenami LP, prowadzenie gospodarki leśnej oraz ochronę przyrody. Zajmuje się między innymi zwalczaniem przestępstw i wykroczeń w zakresie szkodnictwa leśnego. Jednym z organów Służby Leśnej stworzonym specjalnie w celu zwalczania przestępczości leśnej jest Straż Leśna. Ma ona swoje posterunki w nadleśnictwach i podlega nadleśniczemu. Część uprawnień strażników w zakresie szkodnictwa leśnego przysługuje także nadleśniczemu, inżynierowi nadzoru, leśniczemu oraz podleśniczemu (są to pracownicy terenowi nadleśnictwa, podstawową różnicą jest to, że nie mogą stosować środków przymusu bezpośredniego i nie noszą broni służbowej).

Strażnicy Leśni są uprawnieni do:

  • legitymowania osób podejrzanych o popełnienie przestępstwa lub wykroczenia, jak również świadków przestępstwa lub wykroczenia, w celu ustalenia ich tożsamości;
  • nakładania oraz pobierania grzywien, w drodze mandatu karnego;
  • zatrzymywania i dokonywania kontroli środków transportu na obszarach leśnych oraz w ich bezpośrednim sąsiedztwie, w celu sprawdzenia ładunku oraz przeglądania zawartości bagaży, w razie zaistnienia uzasadnionego podejrzenia popełnienia czynu zabronionego pod groźbą kary;
  • przeszukiwania pomieszczeń i innych miejsc, w przypadkach uzasadnionego podejrzenia o popełnienie przestępstwa, na zasadach określonych w Kodeksie postępowania karnego;
  • ujęcia na gorącym uczynku sprawcy przestępstwa lub wykroczenia albo w pościgu podjętym bezpośrednio po popełnieniu przestępstwa oraz jego doprowadzenia do Policji;
  • odbierania za pokwitowaniem przedmiotów pochodzących z przestępstwa lub wykroczenia oraz narzędzi i środków służących do ich popełnienia;
  • prowadzenia dochodzeń oraz wnoszenia i popierania aktów oskarżenia, jeżeli przedmiotem przestępstwa jest drzewo lub drewno pochodzące z lasów stanowiących własność Skarbu Państwa, w trybie i na zasadach określonych w Kodeksie postępowania karnego;
  • prowadzenia postępowania w sprawach o wykroczenia oraz udziału w rozprawach przed sądem w sprawach zwalczania wykroczeń w zakresie szkodnictwa leśnego; w charakterze oskarżyciela publicznego
  • noszenia broni palnej długiej i krótkiej, kajdanek zakładanych na ręce, pałki służbowej, ręcznego miotacza substancji obezwładniających oraz przedmiotów przeznaczonych do obezwładniania osób za pomocą energii elektrycznej;
  • żądania niezbędnej pomocy od instytucji państwowych, zwracania się o taką pomoc do jednostek gospodarczych, organizacji społecznych, jak również w nagłych przypadkach do każdego obywatela o udzielenie doraźnej pomocy.

Jest to spory zakres uprawnień będący przydatnym narzędziem w walce ze szkodnictwem leśnym, należy pamiętać, że Straż Leśna została powołana do walki z przestępcami takimi jak złodzieje drewna czy kłusownicy. Przypadkowy bushcrafer pragnący posmakować nieco „dzikiego życia” pozostaje raczej marginalnym problemem leśnika czy strażnika i czasem wystarczy zwykłe poszanowanie miejsca, w którym przebywamy i kultura osobista, aby załagodzić napiętą sytuację spotkania z takimi służbami. Kto wie, może będzie to okazja do rozmowy z osobą związaną z lasem od wielu lat?

Bibliografia:

  1. Ustawa o lasach z dnia 28 września 1991r. Dz.U. 1991 Nr 101 poz. 444
  2. Ustawa o ochronie przyrody z dnia 16 kwietnia 2004r. Dz.U. 2004 Nr 92 poz. 880
  3. Ustawa Kodeks wykroczeń z dnia 20 maja 1971r. Dz.U. 1971 Nr 12 poz. 114
  4. Ustawa o środkach przymusu bezpośredniego i broni palnej z dnia 24 maja 2013r.

Tagged , .

Student leśnictwa, które wybrał jako swoją przyszłą drogę zawodową z zamiłowania do przebywania w środowisku naturalnym. Jego zainteresowania związane ze studiami to edukacja i turystyka leśna oraz prawodawstwo ochrony przyrody. Wychował się na skraju Puszczy Augustowskiej, która od dziecka służyła mu za miejsce nauki i zabawy. W wieku szkolnym harcerz ZHP, później niezrzeszony Szwędacz, fan nizinnych i górskich wypraw pieszych, miłośnik surwiwalu i bushcraftu, majsterkowicz, przypadkowo wytwarzający urządzenia mniej lub bardziej przydatne podczas leśnych wypadów, mechanik amator, jeździ chińskimi motocyklami, które stara się utrzymywać "przy życiu", mimo ich wyraźnego oporu. W Redakcji Leśnego Rzemiosła pisze o tematach związanych z bushcraftem, lecz z punktu widzenia leśnika.

3 komentarze

  1. Trust me I'm Forester napisał:

    Drzewa mateczne są dodatkowo oznakowane żółtym paskiem, a przed drzewostanami nasiennymi stoi żółta tabliczka zarówno dla GDN jak i WDN :)

  2. Robert napisał:

    ten artykuł zrobił na mnie dość przygnębiające wrażenie…
    Mieszkając w Polsce miałem ten komfort że mogłem „wychodzić w las” który należał do mego znajomego lub biwakować na mym własnym skrawku świata – oprócz zrozumiałych ograniczeń (ppoż, bezpieczeństwo, czystość) właściwie niczym się człowiek nie martwił…
    Niestety ilość przepisów i ograniczeń dotycząca przebywania na terenach leśnych w Polsce jest okrutna…
    dla porównania –
    dziś mogę iść i zgodnie z prawem rozbić namiot gdziekolwiek mam ochotę na terenie parku narodowego, co więcej mogę rozpalić ognisko i cieszyć się ciepłem jego płomieni. Pomimo że większość terytorium Szkocji (bo o niej mowa) jest prywatna, prawo pozwala mi na chodzenie, rozbijanie dzikiego biwaku, palenie ogniska praktycznie w każdym dzikim miejscu. Wyjątkiem jest rejon Loch Lomond oraz ścisłe rezerwaty przyrody – zwykle nie są one większe niż kilka hektarów, dobrze oznaczone i opisane na mapach.
    Wbrew pozorom na terenie Szkocji jest również wiele lasów, wejście do większości z nich nie ma żadnego ograniczenia (wyjątki to zwykle tereny plantacji lub ścinki)
    Nie wierzę w zakazowy system prawny – wierzę w to że osoby które chcą przebywać na łonie natury mają do tego prawo.
    Jeżeli będziecie chcieli przeżyć tydzień „nigdzie” samemu ze sobą – to zapraszam do Szkocji 😉

    gratuluje świetnej strony!
    pozdrowienia dla całej ekipy!

  3. Dice napisał:

    Kurde i weź tu człowieku żyj w Polsce… Zakazów więcej, niż za PRL, a niby kraj wolny. Osobiście uważam, że powinno być zakazane po prostu klusownictwo i niszczenie/smiecenie lasu i wsio. Z drugiej strony wiem, że leśnicy potrafią być wyrozumiali – ot, ogarnąłem liście i sucha trawę, otoczylem kamieniami ognisko i mam butelkę z wodą obok ogniska… I już lesniczy widzi że człowiek ogar, kocha przyrodę i jej krzywdy nie zrobi. Niestety przepisy są głupie, tak głupie, że de facto nawet grzybobranie albo zbiórka soku brzozy są karalne. Idiotyzm, serio,bo to tak, jakby cała powierzchnia lasów była parkiem narodowym. To, szanowni wspolbracia w bushcrafcie, nie jest normalne. Ani zdrowe.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

10 − 1 =