Rok w chacie traperskiej

Rok w chacie traperskiej

Upłynęło już całkiem sporo wody od pojawienia się ostatniej treści na naszej stronie. Nadszedł więc czas na coś świeżego – na przybliżenie Wam najnowszego, a zarazem największego projektu, nad którym jak dotąd pracowaliśmy. Tak, tak – nie było obijania się, leżenia do góry brzuchami przed telewizorem, popijania piwa i maltretowania pilota… ale do rzeczy.

Zapewne wielu naszych stałych czytelników doskonale pamięta z poprzedniego wpisu, że w zasadzie zakończyliśmy projekty traktujące leśne rzemiosło instruktażowo. Zostało nadmienione, że z kilku istotnych powodów mieliśmy zająć się na dobre wyprawami – tymi mniejszymi, jak i większymi; i słowa dotrzymaliśmy. Dowodem jest projekt we współpracy z Dariuszem Morsztynem, właścicielem Republiki Ściborskiej. Ów projekt otwiera nowe przestrzenie, o których jeszcze jakiś czas temu mogliśmy tylko pomarzyć.

IMG_4005 copyPrzyda się teraz garść istotnych i ciekawych informacji, które skierują nas w stronę meritum. Wspomniana Republika Ściborska to „główny bohater” dzisiejszego artykułu – miejsce, które dostarczy mnóstwa inspiracji i niezapomnianych przeżyć każdej osobie zainteresowanej zaprzęgami, traperstwem, indianistyką, leśnymi ludźmi. Przepiękna okolica, ogromna baza wiedzy, nadzwyczaj ciekawe rekwizyty i niesamowita pasja Darka – taki zestaw z pewnością niejednego wciągnie w ten świat, tak, jak to się stało w naszym przypadku. Podczas pierwszej gościnnej wizyty w Republice jej nieopisywalny klimat sprawił, że po prostu ugięły nam się kolana.

Dotarło do nas z całą mocą, że to jest właśnie TO miejsce. Rebublika Ściborska, jak możemy dowiedzieć się ze strony Biegnącego Wilka, położona jest w najbardziej dzikim rejonie Mazur Garbatych, na terenie gminy Banie Mazurskie. To autentyczne odludzie, kilometr od malutkiej wioski Ściborki, zamieszkałej głównie przez ludność pochodzenia ukraińskiego, na skraju Lasów Skaliskich i Gór Klewińskich. Samochody mogą tu dojechać dopiero od niedawna; nie ma zasięgu telefonu, a wokół tylko las i dzikie zwierzęta, takie jak łosie, wilki, rysie czy jelenie, które dosłownie podchodzą do domów.

To rejon Polski o naturalnym krajobrazie i najczystszym powietrzu, zwany „polskim biegunem zimna”. Na terenie Republiki znajdziemy wiele atrakcji, m.in. muzeum kultury indiańskiej i eskimoskiej, siedzibę Harcerskiego Ruchu Ochrony Środowiska im. św. Franciszka z Asyżu, wioskę indiańską, chatę maszera, czarną banię, stary dom z zachowaną czarną izbą, ruiny starego gospodarstwa, tradycyjne studnie z wodą pitną, największą w regionie hodowlę psów zaprzęgowych, koniki polskie, starą pasiekę pszczół, dwustuletni drewniany dom gospodarczy i wiele innych równie niezwykłych, arcyciekawych rzeczy, a to wszystko na najwyższym poziomie. Bez alkoholu, tytoniu i wulgaryzmów, natomiast przede wszystkim – zdrowo, wegetariańsko i naturalnie. Brzmi jak utopia? A jednak!

Twórca Republiki Ściborskiej, Dariusz Morsztyn-Biegnący Wilk,  jest pierwszym Polakiem, który ukończył 500-kilometrową trasę Finnmarksløpet w 2009 roku. Jeszcze nim ten rok upłynął, na temat wyprawy zdążył powstać film dokumentalny pt. „Dojechać do końca”. Dariusz to także prowadzący znane programy telewizyjne m.in.: „Łowcy Przygód” (TVP 1 – 2007), „Mazury Nieodkryte” (TVP 1 – 2011) „Załoga EKO” (TVP – 2012). Jest bohaterem kilku filmów dokumentalnych, wielu reportaży i audycji. Biegnący Wilk to również harcerz, twórca i Wódz Naczelny Harcerskiego Ruchu Ochrony Środowiska im. Św. Franciszka z Asyżu, działacz społeczny, propagator zdrowego stylu życia, wegetarianin, rolnik ekologiczny, pszczelarz, biegacz długodystansowy, mors, indianista, twórca położonej w najdzikszym rejonie Mazur „Republiki Ściborskiej”, będącej „Najlepszym Produktem Turystycznym Warmii i Mazur” w 2011 r, w której znajduje się m.in. jedyne stałe muzeum północnych ludów tubylczych, czyli wspomniane muzeum „eskimoskie”. Od ponad 25 lat zajmuje się psami zaprzęgowymi, których posiada aktualnie ponad czterdzieści. Jeździ dużymi zaprzęgami liczącymi 14-20 psów. W przeszłości organizator zawodów psich zaprzęgów, m.in. organizator w 2000 r. najdłuższego (600 km) wyścigu psich zaprzęgów w Polsce.

IMG_4040 copyTo właśnie wraz z wyżej przedstawionym człowiekiem-orkiestrą o niezwykle szerokich horyzontach zrealizujemy nasz wspólny projekt na terenie Republiki Ściborskiej. Będzie on jednym z etapów przygotowań do samotnej wyprawy na teren Jukonu. Wyprawa ta jawi się (słusznie) jako niezwykła i niecodzienna; wielu uważa ją wręcz za przedsięwzięcie zakrawające na wyczyn. Tomek uda się do jednego z najdzikszych i najzimniejszych miejsc na Ziemi; do krainy, w której są jeszcze miejsca nietknięte ludzką ręką. Mowa o obszarze znacznie większym od Polski, a jednocześnie zamieszkanym zaledwie przez ok. 35 tysięcy ludzi – głównie przez rdzennych Indian.

To właśnie w Kanadyjskiej tajdze, gdzie panuje subarktyczny klimat (!), będzie zdany tylko na siebie. By przeżyć przez kilka lat, dziesiątki kilometrów od najbliższej osady u stóp Mackenzie Range, ostatniego pasma Gór Skalistych, będzie musiał zbudować sobie dom z bali, polować, łowić i uprawiać rośliny, przemieszczając się wyłącznie pieszo, canoe i psim zaprzęgiem. Przyjdzie mu dzielić swe terytorium z kilkoma gatunkami niedźwiedzi, wilkami, łosiami i innymi mieszkańcami bezkresnej puszczy… na temat wyprawy do serca Jukonu napiszemy więcej w innym czasie. Z pewnością będziemy Was – Drodzy Czytelnicy – stopniowo wtajemniczać w tę niesamowitą przygodę.

IMG_4032 copyPierwsza część tego przedsięwzięcia („Rok w chacie traperskiej”) będzie prawdziwym testem woli oraz pierwszym etapem szkolenia. Tomek, zamieszkując przez rok chatę traperską (rekonstrukcję schronienia Normana Wintera z kultowego filmu „Ostatni Traper”, którego akcja rozgrywa się, nomen omen, właśnie w Górach Skalistych Jukonu), będzie żył bez prądu i bieżącej wody. Za źródło ciepła posłużą mu piecyk i drewno, które będzie musiał samemu sobie narąbać. Zazna wyczerpania, bólu, samotności, głodu, braku mięsa; żywić zaś będzie się głównie tym, co wejdzie w skład rocznego żelaznego zapasu jedzenia w trakcie wyprawy do Ameryki Północnej. „Głównie”, gdyż wzbogaci swą dietę dzikimi roślinami jadalnymi. Posmakuje więc życia w warunkach zbliżonych do tych, które zastanie w Kanadzie, ucząc się jednocześnie niezbędnych umiejętności.

Do zimy ma za zadanie zbudować chatę traperską – samodzielnie, aczkolwiek pod przewodnictwem doświadczonych ludzi. Gdy spadną pierwsze śniegi, pod okiem Darka rozpocznie naukę obchodzenia się z psami – w tym prowadzenia psiego zaprzęgu. Będzie także starał się zbudować swój pierwszy zaprzęg przy pomocy doświadczonego maszera, który to zaprzęg zabierze ze sobą na wyprawę. Wiosną, gdy rozpocznie się okres wegetacyjny, skupi swą uwagę na nauce uprawy roślin jadalnych, absolutnie koniecznych w okresie letnim podczas wyprawy w bezkresną tajgę.

W ramach etapu „Rok w chacie traperskiej”, Tomek będzie samodzielnie tworzył swój ekwipunek na wyprawę, spotykając się z wieloma specjalistami w swym fachu i ucząc się od nich przeróżnych umiejętności. Jego ścieżki będą prowadzić regularnie na mniejsze i większe wypady, ćwicząc zdobytą wiedzę, testując sprzęt, a także… i tu się zatrzymajmy. Nie zdradzimy Wam wszystkiego, co to, to nie! Dopowiemy tylko, że Leśne Rzemiosło przenosi się na dobre do Republiki Ściborskiej. Bez wątpienia nie zabraknie tam szkoleń, zlotów i większych imprez organizowanych wspólnie z Darkiem, na które już teraz serdecznie Was zapraszamy – z zapewnieniem, że będzie to naprawdę wysoki poziom.

Wszystkie poczynania, od przygotowań aż po samą wyprawę, będziemy filmować, a także pisać na łamach Leśnego Rzemiosła o przygodach Tomka. Najnowszy odcinek pt. „Przyjazd i poznanie terenu” z serii „Rok w chacie traperskiej” możecie już obejrzeć na naszym kanale YouTube. Niebawem ukażą się następne odcinki, pokazujące między innymi, jak Tomek rozpoczyna samodzielne budowanie chaty traperskiej. Tymczasem… szerokich szlaków, leśni ludzie! Przy okazji zapraszamy do kolejnych odwiedzin naszej witryny, ale nie zapomnijcie wpaść też na stronę Biegnącego Wilka (klik)!

Poniżej znajdziecie także film, oraz galerię zdjęć. Miłego odbioru! :)

Tagged , , , , , , , .

Umysł ściśle humanistyczny. Zainteresowany łączeniem rzekomych przeciwieństw oraz koncepcją systemu optymalnego, tzn. wykorzystującego potencjał każdej ludzkiej jednostki. Norbert hobbystycznie zajmuje się rozpatrywaniem tego konceptu przez pryzmat psychologii, neurobiologii, cybernetyki i innych dziedzin. Poza tym osobowość artystyczna w klasycznym znaczeniu tego słowa: komponuje podkłady muzyczne, tworzy teksty utworów, pisuje też felietony. Jego żywiołami są głównie muzyka i słowo- zarówno pisane, jak i mówione. Jak to na artystę przystało, w jego umyśle panuje twórczy nieład. W redakcji Leśnego Rzemiosła odpowiada za lektoring oraz korektę tekstów od strony stylistycznej, ortograficznej, interpunkcyjnej i gramatycznej.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

jeden + 6 =